Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sen

Czego się boimy?

Rozwiązywałam ostatnio quiz na Youtube, który rzekomo miał mi zwizualizować i uświadomić moje prawdziwe, głęboko zakorzenione lęki. Wynik zaskoczył mnie tylko w połowie, bo chociaż odpowiadałam na pytania całkiem szczerze, daję sobie margines błędu na pewne "zależy od".  Podobno boję się klęsk żywiołowych. Boję się huraganów, tsunami i trzęsień ziemi. Gdyby przepuścić wynik przez katalizator zawierający "zależy od", być może by się zmienił. Być może okazałoby się, że moją fobią wcale nie jest szalejący żywioł, wobec którego nie mogę nic. Może okazałoby się, że jedyne czego się boję, to czasu. Czasu, którego upływ z roku na rok odczuwam coraz dotkliwiej. Czy kiedyś też tak szybko przeciekał mi przez palce? Czy też moje palce z wiekiem zrobiły się bardziej niezgrabne, nieporadne i nieumiejące niczego utrzymać już na zawsze?  Już nie czekam z niecierpliwością na Gwiazdkę, nie odliczam dni do weekendu, do wakacji, do końca miesiąca, do końca życia. Kiedy dzień ...

Co u Was słychać?

Początkowo tytuł tego posta miał brzmieć: "Co u mnie słychać?", ale byłoby to zbyt egoistyczne, więc ostatecznie ocenzurowałam i pytam Was. Ja umieram na lato. W zasadzie to zwykle umieram na wszystko, nawet na moją ukochaną jesień, ale umieranie na lato jest najgorsze. Chociaż chyba wiosna to przebija. Mój pokój dosłownie tonie w książkach, bo wszystkie książki z domu wylądowały u mnie, mamy remont. Tylko na środku dumnie stoi drapak dla Borysa. A Borys nim wzgardza, bo nie jest mną i używanego nie przyjmie.  Wróciłam do domu i jest lepiej niż myślałam, ale nie zmienia to faktu, że wolałabym być gdzie indziej. Mam nadzieję, że za rok już będę. Bo uzbieram na bilet w jedną stronę, gdzieś. Będę zachwycać się matką naturą i sadzić drzewa kawowe przed domem.  Miewam ostatnio dziwne sny. Całkiem realistyczne, ale fabuły sam King by się nie powstydził. I mój ukochany Lovecraft. Lovecrafta bym zabrała ze sobą. I wśród swoich pachnących kawowców czytałabym o ghulu, który ni...