Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

#13 Publiczne odchudzanie

Obraz
Witam was po długiej przerwie nic niepisania. Mam nadzieję, że wybaczycie mi moje okropne lenistwo i samolubność.
Ten post będzie… Bezpłciowy. Możecie go nazwać artykułem, felietonem, kartką z pamiętnika czy czymkolwiek innym. Ja natomiast uważam, że będą to moje gorzkie żale na temat dzisiejszej cywilizacji, która, nie okłamujmy się, nigdy nie przypadła mi do gustu. Zawsze byłam w jakiś sposób „opóźniona”.
Siedząc na wsi i odrzucając od siebie za wszelką cenę myśli o szkole, miałam okazję pooglądać telewizję nieco dłużej niż zazwyczaj. Widok mnie nie zdziwił, ale nie powiem, spodziewałam się czegoś lepszego. Reklamy na przemian pokazywały nową ofertę INTERNETU w Plusie, reklamowanego przez niezbyt rozgarniętego rudzielca i jego złośliwego kompana i flesze z nowych programów, które będziemy mieć okazję obejrzeć jesienią. Bzdety, bzdety, bzdety… O zgrozo! Oprócz kolejnych mydlanych telenowel (wydaje mi się, że Polacy za punkt honoru postawili sobie, że w ilości nakręconych pobiją USA) d…

#12 Charlotte Link - Echo winy

Obraz
Tytuł: Echo winy
Tytuł oryginału: Das Echo der Schuld
Autor: Charlotte Link
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 463
Ocena: 8/10









„W pobliżu skalistej wyspy Skye tonie jacht niemieckiego małżeństwa, Livii i Nathana Moore. Rozbitkowie uchodzą z życiem, ale tracą cały dobytek. Ocalałym z katastrofy oferują gościnę angielski bankier Frederic Quentin i jego żona Virginia, zabierając gości do małego miasteczka w Norfolk, na skraju którego mają posiadłość. Wraz z pojawieniem się tajemniczej pary cudzoziemców z miasteczka zaczynają nagle znikać małe dziewczynki, które policja odnajduje po czasie martwe i zgwałcone. Na mieszkańców pada strach, ale do Virginii, matki kilkuletniej dziewczynki, wydaje się nie docierać groza sytuacji i niebezpieczeństwo czyhające na jej córeczkę. Całą jej uwagę pochłania Nathan, którym jest coraz to bardziej zafascynowana...”

Tak więc wróciłam do was po całej dwutygodniowej przerwie, kiedy to oddychałam i rozkoszowałam się swoją najukochańszą w świecie Anglią. Już nawet…